Cyberatak na Beget: jak padł jeden z największych rosyjskich hostów i czego powinni nauczyć się właściciele stron
W nocy 2 listopada hakerzy włamali się na serwery zarządzające firmy Beget i uruchomili złośliwe oprogramowanie kasujące dane, co unieruchomiło tysiące stron. Co się stało i jak chronić własny projekt.

Beget, jeden z największych rosyjskich dostawców hostingu, padł ofiarą cyberataku w nocy 2 listopada. Zgodnie z oświadczeniem opublikowanym na stronie internetowej firmy, napastnicy uzyskali dostęp do jej serwerów zarządzających i uruchomili złośliwe oprogramowanie zaprojektowane w celu usuwania danych z serwerów. Tysiące witryn korzystających z hostingu współdzielonego, a także poczta e-mail i serwery zarządzane, były niedostępne przez wiele dni.
Oś czasu (czas moskiewski)
- 2 listopada, ok. 02:00 — początek ataku (szacunkowo)
- 02:30 — uruchomienie malware kasującego dane
- 02:40 — wykrycie naruszenia
- 02:55 — odłączenie wszystkich serwerów od sieci
- 04:50 — publikacja pierwszego komunikatu dla klientów na Telegramie
- 2 listopada, 17:00 — przywrócenie serwerów NS dla wszystkich domen
- 3 listopada — przywrócenie ponad 80% infrastruktury pocztowej i webmaila
- 4 listopada, 01:00 — powrót pierwszych stron do sieci
W swojej najnowszej oficjalnej aktualizacji z 5 listopada Beget poinformował, że hosting współdzielony został przywrócony w 60%, a dedykowane serwery zarządzane przez Beget w 40%. Firma przekazała, że sprawdza magazyny kopii zapasowych i przygotowuje się do odtworzenia poszkodowanych stron z backupów.
Dlaczego to ma znaczenie
Beget określa się mianem rosyjskiego hosta numer jeden, posiadającego ponad 1,5 miliona klientów. Trwająca wiele dni awaria na taką skalę uderzyła nie tylko w małe blogi, ale także w sklepy internetowe, portale rządowe i pocztę biznesową. To kolejne przypomnienie, jak ryzykowne jest poleganie wyłącznie na jednym dostawcy.
W jaki sposób hakerzy uzyskali dostęp, kto stoi za atakiem oraz czy jakiekolwiek dane klientów zostały bezpowrotnie utracone, nie zostało jeszcze ujawnione.
5 lekcji dla właścicieli stron
1. **Przechowuj kopie zapasowe w innym miejscu.** Stosuj zasadę 3-2-1: 3 kopie danych, na 2 różnych nośnikach, z czego 1 u innego dostawcy lub offline. Backup trzymany u Twojego hosta może zniknąć razem z nim.
2. **Oddziel domenę i DNS od hostingu.** Mając domenę u niezależnego rejestratora, a DNS w usłudze takiej jak Cloudflare, możesz w ciągu kilku minut skierować swoją stronę na nowy serwer, jeśli Twój host padnie.
3. **Przenieś biznesową pocztę e-mail do osobnej usługi.** Jeśli poczta znajduje się na tym samym serwerze co strona, obie rzeczy padną jednocześnie. Trzymaj je osobno, aby nigdy nie stracić kontaktu z klientami.
4. **Przetestuj swój plan awaryjny z wyprzedzeniem.** Wiedz, ile czasu zajmuje uruchomienie strony na nowym serwerze z kopii zapasowej. Nzetestowany backup to żaden backup.
5. **Chroń swój dostęp.** Włącz uwierzytelnianie dwuskładnikowe dla paneli sterowania i serwerów, regularnie zmieniaj hasła i usuwaj stare klucze dostępu.
Podsumowanie
Incydent w Beget pokazuje, że każdy dostawca, nawet ten największy, może paść ofiarą ataku. Jeśli Twoja strona jest ważna dla Twojego biznesu, porzuć przekonanie, że host zajmie się wszystkim, i poświęć dzisiaj trochę czasu na niezależne kopie zapasowe oraz plan awaryjny.
Źródło: Beget

